Kawaleryjka

Nasze konie

« wróć do wszystkich koni

Denir

Denir to mój koń. Kupiłem go od dyrektora szkoły muzycznej. Może inaczej powiem; kupiłem ochraniacze, żel, ogłowie, skrzynki, wędzidła, szczotki, zgrzebła… dosłownie wszystko oprócz siodła, a do tego wszystkiego dostałem konia w prezencie.

Denir

To wielkie gniade konisko rasy nieznanej ma bardzo dziwny charakter - sprawia wrażenie konia z autyzmem. Potrafi człowieka nie zauważyć, czasami myślałem, że on żyje w innym świecie. Dużo, bardzo dużo czasu zajęło mi dotarcie do niego i zaprzyjaźnienie się z nim. Po siedmiu latach wspólnej współpracy rozumiemy się i... bardzo lubię tego mojego potykacza. Staszek - mój syn - mówi, że zarówno Denir jak i ja jesteśmy specyficzni: cokolwiek to znaczy, uwielbiam mojego konia.

Niestety 27 lutego 2019 roku, ukochany Denir pobiegł na niebieskie łąki...